Szyba nieczysta, czy to oczy zamglone
Tak niewyraźnie widzą boską postać.
Blisko, tuż przy mnie stoi
I wciąż nie mogę dokładnie jej poznać.
Jasny blask ciała promieniuje wszędzie,
Włosy podniesionej głowy falują na wietrze,
Zapach wiosny wszędzie tam, gdzie unosi rękę,
Te oczy – jak gwiazdy pędzące zaprzęgiem.
Piękna Pani, kim jesteś?
Gdzie byłaś, gdy słabe było serce?
Zalany obraz wciąż trzymam w duszy,
Chcę poznać Twą twarz, włosy i ręce.
Przy Tobie tak dobrze mi będzie,
Jak w raju, gdzie wszystko jest piękne.
Kwiaty ku nam pochylać się będą,
Trwać będziemy w miłości bezszelestnej.
Już widzę ostro – ta dłoń i twarz
Od lat jednak znajoma.
To Ty przecież moja kochana
Tylko szyba mego serca była zamglona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz